{ scrollbar-face-color: black; scrollbar-shadow-color: gray; scrollbar-highlight-color: gray; scrollbar-3dlight-color: black; scrollbar-darkshadow-color: black; scrollbar-track-color: black; scrollbar-arrow-color: #75687d;}


To był ciepły, letni dzień. Aż tak ciepły, że Skupniów Upłaz bardziej przypominał wtedy plażę. W Murowańcu coś nas zmogło i po wykonanej pracy na przemian spaliśmy, zmieniając wartę w pilnowaniu dobytku... No, można to tak nazwać :)
Szczyty groźnie łypały na nas z góry. W czasie kiedy inni ucinali sobie drzemki, ja, pochłaniając już drugą szarlotkę przepowiadałam : będzie burza, będzie burza...
I faktycznie. Była-nie była... Fajnie się siedziało w Suchej Jamie i nasłuchiwało jak nadchodzi, jak już pioruny uderzają niby to w oddali...
Aż w końcu minął cały dzień. Z turystycznego punktu widzenia - zmarnowany.
Z mojego punktu widzenia - spędzony inaczej.

I na zakończenie tego dnia nietypowa droga - niespodziewanie zakończona na Polanie Jaworzynki :)












Taka tam mała górska wspominka :)



Name:

Komentarze:

23.01.2013, 18:17 :: 176.115.29.149
Wojtuś
Na mapie nie ma...
W googlach nie ma...
To jak to się stało, że tam byłaś?:-)
I do tego ja nic o ty nie wiem?:-)

23.01.2013, 08:17 :: 188.117.133.137
hemlighet
Na mapie nie ma, w guglach nie ma... Zobaczysz :)

22.01.2013, 22:59 :: 176.115.29.149
Wojtuś
W jakiej Suchej Jamie?:-(