O zachodzie słońca
09.09.2013 :: 17:56 | Link | Komentuj (1)
I po weekendzie. Czuję się jak po dobrej imprezie - chociaż przez te dwa dni wypiłam zaledwie pół piwa! Jak to działa? Jak ogarnę całą masę zdjęć (a będzie to pewnie nieprędko), to w końcu pokażę :) Powiem tylko, że dawno nie byłam tak zadowolona z tatrzańskiego weekendu.


A tymczasem parę zdjęć, które zdążyłam dość szybko ogarnąć. Mowa tutaj o zdjęciach z rowerowego wypadu z Asią po Pogórzu Wielickim. Pokazała mi tyyyle fajnych miejsc, że okolice Krakowa zaczynają mi się coraz bardziej podobać. Chyba prędko się stąd nie ruszę :> Były piękne widoki, parę podjazdów, zachodzik słońca, a na koniec - niespodzianka pod postacią poprzekręcanego łańcucha :)

A na blogu Asi - joannacora.blogspot.com zdjęcia z tego dnia widziane jej oczyma. Zapraszam do obejrzenia :)

A tymczasem ja widziałam tamten dzień tak:






Tatry nad Myślenicami, pośród których króluje sylwetka Gerlacha. Po lewej od niego z kolei dość znany beskidzki pagór - Luboń Wielki.





I widoczek na Kraków.



Jesienne mgiełki :) Chyba z najbardziej widokowego miejsca w okolicy.



Skawina w dole.










Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: sxc.hu