{ scrollbar-face-color: black; scrollbar-shadow-color: gray; scrollbar-highlight-color: gray; scrollbar-3dlight-color: black; scrollbar-darkshadow-color: black; scrollbar-track-color: black; scrollbar-arrow-color: #75687d;}
Uwielbiam wywołane zdjęcia. Coś czuję, że w przyszłości będę musiała przeznaczyć na nie cały regał... :)
To tylko skromna część mojej kolekcji. Za chęć wykonania takiego zdjęcia musiałam przeznaczyć potem dobre parę minut na ich układanie... ;)









Mój świat, moje kredki... I moje góry :)



Sesja właściwie już za mną. Jakoś wcześnie w tym roku. Czas teraz zabrać się za książki, które czekają na swoją kolej już dość długo. I może za niemiecki... Chyba zwariowałam z tymi językami :)

A ode mnie z okna znowu widać Przełęcz u Panienki! :) Trza by się tam z tej okazji może i wybrać...



Riverside- The Depth of Self-Delusion


Name:

Komentarze:

31.01.2013, 21:40 :: 213.195.157.43
silentsmile
ah też uwielbiam wywołane zdjęcia ;)

30.01.2013, 23:26 :: 91.203.16.117
hezotart
trwałe wspomnienia :]

30.01.2013, 19:06 :: 176.115.29.204
Wojtuś
Piękny jest ten Twój świat:-)
I cieszę się, że zajmuję w nim troszkę miejsca:)

30.01.2013, 18:44 :: 80.54.8.2
joannacora
Część zdjęć wygląda znajomo:) Też lubię wywołane zdjęcia. Jednak papier to papier. I też później spędzam długie godziny na układaniu ich chronologicznie. Na tym punkcie mam konkretnego bzika.

Zazdroszczę talentu do języków. Ja nawet po polsku się poprawnie nie potrafię wysławiać;/