{ scrollbar-face-color: black; scrollbar-shadow-color: gray; scrollbar-highlight-color: gray; scrollbar-3dlight-color: black; scrollbar-darkshadow-color: black; scrollbar-track-color: black; scrollbar-arrow-color: #75687d;}

Hemli myśli, Hemli wymyśla, Hemli szuka ofiar... i realizuje :) Bilans na rok 2011 - w sumie 554,5 km przemierzonych w górach. Więc cóż pozostaje wymyślić lepszego, żeby uczcić ten wynik? Czas powitać nowy rok wśród pagórów :)

Tym razem ofiary miały tyle samo entuzjazmu, co ja. Co w sumie było dla mnie zaskoczeniem - ile ludzi cieszy się na nocną wypiździawę w górach? ;)



Wbrew pozorom - aż tak nie piździło. Drogę oświetlał nam... księżyc :)




O północy - spadająca gwiazda. Może życzenie pomyślane w tak szczególny dzień będzie miało nieco większą moc? ;)


A takie widoki miałam okazję podziwiać, kiedy to 95% populacji naszego kraju spało... Żałujcie ;) Tak własnie wyglądał wschodzący 2012 rok :




















































Za rok świętujemy na dwóch tysiącach :)






Szczęśliwego Nowego Roku! :)



Name:

Komentarze:

12.01.2012, 14:18 :: 83.230.0.1
joannacora
Polecam Ci to miejsce. Ludzie niezwykle przyjaźni (podbił do mnie taki dresik, ja się bałam, że aparat mi chce ukraść, a on poprosił żebym mu przesłała zdjęcia na maila), ciekawa perspektywa wszystkich ulic, ładne zamknięcia perspektywiczne i niepowtarzalny klimat starej cegły zestawione z czerwonymi obramieniami okien;] W kolejnych postach pokażę jak to osiedle wygląda w kolorze. Chyba najbardziej fotogeniczne miejsce na Śląsku na jakie póki co trafiłam.

p.s. Dzięki za podanie tras. W okolice Małej Fatry często bywam więc może w końcu się wybiorę.

03.01.2012, 21:35 :: 83.230.0.1
joannacora
Zazdroszczę Ci takich zdjęć. To wystarczająca motywacja by samemu tak wyjść i przenocować gdzieś wysoko. Widzę że dużo po Słowacji się też włóczysz. Polecisz jakieś trasy? (tam akurat często z noclegiem na motorze bywam)

03.01.2012, 18:16 :: 83.230.0.1
joannacora
Też tak chciałam!! Zdjęcia cudowne. Niesamowicie zazdroszczę takiego wypadu! Od paru dobrych lat jak jestem w górach namawiam chłopaka na wyjście na wschód słońca, a tu nic... chyba za słabo motywuję.