Let's skiing!
30.12.2010 :: 14:40 | Link | Komentuj (0)
Po chwilowej pogodowej niedyspozycji na termometrach słupki rtęci ponownie obniżyły się - na naszą korzyść :) Zima ponownie zaczęła przypominać zimę, Warszawiacy zaczęli narzekać na polską "Syberię" i robić sensację na miarę tegorocznej majowej powodzi - bo przecież, w Polsce zima się nie zdarza ;))

Południe, a dokładniej pewna jego część zamiast narzekać i siedzieć w domu... jedzie na narty! Toteż uczyniliśmy wczoraj :)

Tym razem naszym celem były Juliany - niestety nie całkowicie otwarte, z racji tych okropnych roztopów. Zabrakło 9-ki i naszego ulubionego iście diabelsko stromego odcinka, którego nie wypada przejechać inaczej aniżeli na krechę. Ale to nie przeszkadza - w tym roku zapewne nieraz jeszcze nim zjedziemy ;)

Zaczęło się od Białego Krzyża. Jest to bowiem chyba najlepsze w okolicy miejsce do nauki jazdy ;)

Zdjęcia co prawda może nie są przejawem zajebistości - byłam zdana na mój telefon po tragicznym wypadku, który ostatnio przydarzył się mojemu staremu pstrykaczowi.


A więc : Biały Krzyż i piękny, zimowy poranek :) Z pogodą znowu mamy fuksa :)








Biały Krzyż jednak dość szybko się znudził, a naszym dzisiejszym celem miały być jednak Juliany.





Fail mojego telefonu. Ale przynajmniej widać dobrze, jak było ;)






Wyjeżdżamy wyżej... I naszym oczom ukazuje się piękny widok, doliny toną w mgle/chmurach, a my mamy piękne słońce :)





No i my :) Niestety jeden mój róg się schował :(




A oto 10-ka, której nie próbowałam. Ale podobno była koszmarna ;)




Odnośnie warunków : nie mogę powiedzieć, że były złe. 8-ka była utrzymana dobrze, ale ją generalnie dobrze jest utrzymać. Odnośnie Golgoty, którą wczoraj też wypróbowałam - oprócz oblodzonego początku, fragmentami było dobrze - ktoś się chyba wziął za nocne naśnieżanie ;) Szkoda tylko zabójczych fragmentów lodu, który przypomniał mi o tym, że należy znowu naostrzyć narty.

Nie obyło się oczywiście bez przygód, tym razem w drodze powrotnej ;) Jak się okazało, podczas jazdy samochodem można zgubić... buta narciarskiego!


A teraz... let it snow! ;)





Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: sxc.hu