{ scrollbar-face-color: black; scrollbar-shadow-color: gray; scrollbar-highlight-color: gray; scrollbar-3dlight-color: black; scrollbar-darkshadow-color: black; scrollbar-track-color: black; scrollbar-arrow-color: #75687d;}


Oto on. W schronisku patrzył na nas leniwym wzrokiem, mruczał i obrał mi cały płaszcz swoim burym futerkiem :) Pomyślałam wtedy: przytulak. Pierwszego wieczoru nie odstępował nas na krok: biegał ode mnie do Wojtka z uniesionym do góry ogonkiem. Nie dało się go wyrzucić z łóżka - MUSIAŁ spać między nami.

Jednak kot to kot, Fido był tylko jeden... I Feliks okazał się mieć jak na kota przystało - swój charakterek :)
Jest niezwykle inteligentny, sprytny, a przy tym strasznie uroczy. Nie znam żadnego kota, który w spokoju wytrzymałby 5,5 godzinną jazdę samochodem przez pół Polski... Feliks wytrzymał już dwa razy :) Można sobie z nim porozmawiać, pobiegać po mieszkaniu, a wątróbkę preferuje... gotowaną ;) Surowa to nie to.

Szkoda tylko, że temu uroczemu tygryskowi niezbyt widzi się mieszkanie z nami w bloku... Bo co taki aktywny kot ma niby na tych 40m2 robić?? :) A może będzie pierwszym kotem, który biega ze swoją właścicielką? :)

A oto sposoby na felo-nudę:





Pół Feliksa :)






Kocie pozdrowienia od Felusia z moich kolan :)


A jeżeli ktoś chciałby też mieć takiego Feliksa, tylko nieco innego, polecam poszukać go tutaj -> SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT W KRAKOWIE.


Name:

Komentarze: