Bloody October!
28.10.2012 :: 19:25 | Link | Komentuj (2)


Był Kaniów, niech będzie teraz Kato... Miasto, w którym spędzam ostatnimi czasy 95% swojego cennego czasu.
Miasto, na temat którego mogłabym napisać doktorat z irytacji spowodowanej niedorobioną komunikacją miejską. Mimo wszystko jednak nie zmieniłam zdania, że w Katowicach najbardziej wnerwia mnie... Sosnowiec!



A oto okolice jakże pięknego katowickiego Rynku - z tyłu dworzec, który podobno ostro się buduje - jutro w końcu otwarcie.

Aparat, mapy i przewodniki się kurzą. Nie kurzą się za to książki, słowniki, jakoś często odwiedzam biblioteki... Studia zaczynają się podobno na 3 roku. Ale żeby tak z własnej woli?
Poza tym nęka mnie podwójna szkoła. W tygodniu jestem poliglotką i staję się małym czechofilem, w weekendy zaś... ekonomistko-księgową! Cóż to będzie...






Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: sxc.hu