Ale o co chodzi?
27.10.2010 :: 18:29 | Link | Komentuj (3)
No właśnie?



Tak. Od około miesiąca mieszkam bez aparatu. No, bez MOJEGO aparatu. Jedynym pstrykającym kompanem jest mój eks, a konkretnie pierwszy aparacik - kompakcik HP. A, że w przeciwieństwie do właściwego jest malutki i poręczny, jeździ sobie ze mną codziennie do Sosnowca. W związku z tym, podzielę się dzisiaj z Wami efektami moich wędrówek po Katowicach, które jak już wcześniej wspominałam - wcale nie są brzydkie :)


























Ostatnie, liściaste pochodzi z Sosnowca.




Na schledanou :)





Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: sxc.hu