Na grzyby!
15.09.2013 :: 22:30 | Link | Komentuj (1)

Grzybowy weekend z Narzeczonkiem :) Każdy ma coś dla siebie - on chodzi i zbiera, a ja czołgam się po runie leśnym z aparatem i uwieczniam te małe twory natury ;)







































O zachodzie słońca
09.09.2013 :: 17:56 | Link | Komentuj (1)
I po weekendzie. Czuję się jak po dobrej imprezie - chociaż przez te dwa dni wypiłam zaledwie pół piwa! Jak to działa? Jak ogarnę całą masę zdjęć (a będzie to pewnie nieprędko), to w końcu pokażę :) Powiem tylko, że dawno nie byłam tak zadowolona z tatrzańskiego weekendu.


A tymczasem parę zdjęć, które zdążyłam dość szybko ogarnąć. Mowa tutaj o zdjęciach z rowerowego wypadu z Asią po Pogórzu Wielickim. Pokazała mi tyyyle fajnych miejsc, że okolice Krakowa zaczynają mi się coraz bardziej podobać. Chyba prędko się stąd nie ruszę :> Były piękne widoki, parę podjazdów, zachodzik słońca, a na koniec - niespodzianka pod postacią poprzekręcanego łańcucha :)

A na blogu Asi - joannacora.blogspot.com zdjęcia z tego dnia widziane jej oczyma. Zapraszam do obejrzenia :)

A tymczasem ja widziałam tamten dzień tak:






Tatry nad Myślenicami, pośród których króluje sylwetka Gerlacha. Po lewej od niego z kolei dość znany beskidzki pagór - Luboń Wielki.





I widoczek na Kraków.



Jesienne mgiełki :) Chyba z najbardziej widokowego miejsca w okolicy.



Skawina w dole.





















Hemli-zahradka
08.06.2013 :: 23:06 | Link | Komentuj (0)

I po zamieszaniu. Ostatnia część przeprowadzki za mną, nie licząc zwożenia do Krakowa górskich ciuchów. Nawet nie zdawałam sobie, że mam aż tyle rzeczy! Na szczęście nasza meblościanka dzielnie zmieściła wszystko, co zwiozłam. Jestem z siebie i z niej dumna :>


A tymczasem chciałam zdać małe sprawozdanie z mojej balkonowej hemli-zahradki. Na balkonie są już dwie porządne donice obsadzone ziołami :) Na szczęście udało im się też przeżyć ostatnie 4 dni, kiedy to jedynym opiekunem był Wojtuś... Co to będzie, jak opuszczę je na prawie dwa tygodnie?!!

Efekty już za to widać:



Rukola! Wysiana w poniedziałek, dzisiaj z samego rana w takim stanie cieszyła moje oko. Nie spodziewałam się aż takich postępów :)




Największa - rzodkiewka.




Szpinak też ładnie rośnie :)




I coś nie z nasionek - truskawka, czyli prezent, który pięknie ozdabia mój ogród :) nie mogę się doczekać owoców!

Poza tym kiełkuje mi prawie wszystko: pietruszka, szczypiorek, oregano i ostatnio dostrzeżony tymianek. W końcu dzisiaj zaświeciło słońce - pozostaje więc tylko ganiać koło doniczek z konewką :)


A Tatry coraz bliżej... :) Plany zaczynają mi się bardzo podobać. Wygląda na to, że mam w tym roku fuksa :)















Silvestr
02.01.2013 :: 17:46 | Link | Komentuj (4)
Były plany, miało być górsko, a wyszło nieco... miejsko :)
Zamiast witać nowy rok po wcześniejszym sporym podejściu ograniczyliśmy się do podjechania kawałeczek samochodem i świętowaliśmy... Na moście Dębnickim :)

Tak prezentował się więc sylwestrowy Wawel :











Biorąc pod uwagę rok 2012 był on jednym z bardziej przewrotnych moim życiu... I zdecydowanie pozytywny :) A co do postanowień noworocznych... Prawie wszystkie udało się zrealizować. Czas teraz wyznaczyć sobie nowe... i do roboty ;)













Krr krr...
12.12.2012 :: 19:52 | Link | Komentuj (3)




Odwieczna zagadka zameczku na wzgórzu została rozwiązana :) I odnaleziona została... chatka Baby Jagi? :)



I dla odmiany trochę popołudniowego słońca w obiektywie :










:)

Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: sxc.hu