Majówka - część ostatnia
23.06.2013 :: 12:59 | Link | Komentuj (1)

Czas na foto-podsumowanie naszego majowego weekendu na Słowacji. Ostatnie dwa dni spędziliśmy na Małej Fatrze, spacerując po Dierach, Małym Rozsutcu, głównej grani Fatrzańskiej, wstępując na Velky Krivan.

IV dzień - Horne Diery, Mały Rozsutec, Sedlo Medzirozsutce, Sedlo Medziholie, Tiesanvy.
Relacja dostępna TUTAJ






























Dzień V
Chata na Gruni, Południowy Gruń, Hromove, Chleb, Wielki Krywań, Sedlo za Kraviarskym.
Relacja z tego dnia dostępna TUTAJ










































Orawska Kraina
10.06.2013 :: 20:00 | Link | Komentuj (3)

Trzecia część Slovensko Trip gotowa. Poniżej foto-relacja, kto chcę zdjęcia z relacją hemli-wojtusiowego autorstwa, zapraszam na
hemli-w-gorach.blogspot.com.


























































W kolejnej części będzie bardziej górsko.. I już tylko małofatrzańsko :>













Slovensko trip ciąg dalszy + kurdwanowskie porządki
27.05.2013 :: 09:28 | Link | Komentuj (2)
I jesteśmy po przeprowadzce, w naszym krakowskim gniazdku :) Nie ma co prawda widoku na Tatry, aale! Jakieś pagóry widać :) A marzenia się jednak spełniają, trzeba być tylko cierpliwym :)
Poszło dość sprawnie, zdążyliśmy się już zadomowić. Ale o tym później :)

Najpierw, wróćmy jeszcze do majowego weekendu i naszego Slovensko trip, a konkretnie - drugiego dnia.

Tutaj coś dla tych, co nie lubią czytać, czyli zdjęcia. Relację z tego dnia można przeczytać z kolei na naszym wspólnym blogu, hemli-w-gorach.blogspot.com :)

Trasa pieszo: Chata pod Borišovom->Chyžky->Koniarky->Chyžky->Zelená Dolina->Vyšné Revúce.
Vlkolinec->Sidorovo->Vlkolinec
Trasa samochodem:Vyšné Revúce->Vlkolinec->Ružomberok->okol.Valašske Dubovy


Zeszliśmy z Chaty pod Borisovom żegnając Wielką Fatrę z otaczającymi ją ciemnymi chmurami. Potem mała kąpiel w górskim potoku. Było trochę chłodno, ale całkiem zabawnie :)







Ee... jest wcześnie :)
























































Potem postanowiliśmy odwiedzić Vlkolinec, czyli słowacką wioskę wpisaną na listę dziedzictwa UNESCO. Urocza! A przy okazji korzystając z tego, że pioruny nie trzaskają dookoła wyleźliśmy na okoliczny pagór nazwany Sidorovo, żeby zobaczyć ją z góry... Widoki nieziemskie!

















































































A potem? Trzeba było się jakoś przygotować do naszego specyficznego noclegu :) Pozwiedzaliśmy przy okazji Ružomberok. Słowacy to mają pięknie położone miasta!

















I trzeba było się ułożyć do snu... Miejscówę znaleźliśmy niezłą :)



A o tym, jak przetrwaliśmy tą burzliwo-burzową noc następnym razem :)




Muszę się poza tym pochwalić moim nowym ogródkiem! W końcu mam własny balkon caały do dyspozycji - mam nadzieję, że nie zarośnie za jakiś czas wszelkiej maści zielskiem na tyle, że do dużego pokoju przestanie wpadać światło :>

Wczorajszy wysiew i organizacja:









Rzodkiewka wpasowała się szczególnie :)



Zobaczymy co z takiego miksu wyjdzie... Mam nadzieję, że cokolwiek :)
Póki co prosiłabym trochę wyższe temperatury ;)

I jeszcze widok z okna:




I czas na radość miesiąca:



Moja pierwsza papryczka! Jednak będzie to Habanero White :)


Tyle :)












Fatrość cz. I
14.05.2013 :: 23:57 | Link | Komentuj (1)
Wszystko powoli zaczyna się układać. Co prawda nie uzyskałam dzisiaj w Ostravie dostępu do upragnionych książek, ale jest poza tym tyyyle pozytywów!
Po pierwsze - mamy mieszkanko! Po tym, jak zostaliśmy wystrychnięci na dudka przez pewnego agenta nieruchomości i obeszliśmy się smakiem mieszkania na Krowodrzy, nie minęły dwa dni i udało się znaleźć gniazdko na Kurdwanowie. Tak samo fajne, a tańsze! Jak widać nie ma tego złego... :) Teraz tylko czekać na klucze, wprowadzać się i aklimatyzować w Krk! :)
Pamiętajcie jednak, NIGDY nie korzystajcie z usług agencji!
W końcu załatwiamy więc długo ciążące na nas sprawy. Żeby jeszcze ostatnie parę stron pracy licencjackiej napisało się pomyślnie i uzyskało aprobatę promotora... Oby, oby!

Wróćmy jednak do początku maja...
Tak właśnie wyglądał pierwszy dzień naszej majówki. Relację do zdjęć z tego dnia możecie znaleźć TU. Poza tym jest też parę nowości na blogpocie :)


Trasa samochodem: Czechowice-Dziedzice->Żywiec->Korbielów->Oravska Polhora->Namestovo->Dolny Kubin->Ruzomberok->Liptovske Revuce

Trasa pieszo: Vysne Revuce->Sedlo Ploskej->Ploska->Chata pod Borisovom->Soporon->Borisov->Chata pod Borisovom





















































Jednym słowem - Wielka Fatra potrafi zauroczyć! :)


cd. już wkrótce... Czas skończyć wpierw 2 rozdział pracy :)



I coś do posłuchania... :) U2 - Spanish eyes















Majówka 2013
06.05.2013 :: 17:34 | Link | Komentuj (5)


Pomimo nieprzyjemnych prognóz pogody, które chciały nam zepsuć tegoroczną majówkę, wyszło chyba lepiej, niż się spodziewaliśmy. Pięć długich dni pełnych wszystkiego. Były góry, krokusy, słońce, deszcz, "prysznic" w górskim potoku, spanie pod chmurką... a raczej pod mostem :), zamki, wodospady, trochę łańcuchów i duuużo słowackiej gadki :)
I przywiozłam 1600 zdjęć! To chyba o czymś świadczy :)


I parę kadrów z naszego Slovensko trip :)















































Więcej zdjęć oraz relacje z naszej 5-dniowej wycieczki po tej krainie mlekiem i miodem płynącej już wkrótce na naszym blogu http://hemli-w-gorach.blogspot.com/ :)




Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: sxc.hu