28.10.2013 :: 21:52 | Link | Komentuj (1)
Na ból głowy najlepsze jest oglądanie swoich nietkniętych jeszcze zdjęć sprzed miesiąca.











Takie tam. Tajemnicze miejsca.















Czarne myśli Mięguszowieckie
01.10.2013 :: 21:38 | Link | Komentuj (1)

Są takie dni, kiedy nachodzą nas czarne myśli...
I był taki jeden dzień, kiedy naszła nas Czarna myśl Mięguszowiecka... I poszliśmy za głosem serca. Zdobyliśmy 2410 metrów po raz kolejny. Tym razem w sposób bardziej widoczny jak i widokowy. Dowody poniżej.

Ciekawych dowodów słownych odsyłam jak zawsze, na naszą wspólną stronę - www.hemli-w-gorach.blogspot.com




























Powróćmy jednak na ziemię... i na studia ;)














Pierwszy śnieg
25.09.2013 :: 21:33 | Link | Komentuj (2)

Wróciłam.
A w Tatry przyszła przez ten czas porządna jesień. Padało, było zimno, słońca było niewiele, w na szlakach pojawiły się pierwsze jesienne liście. A poza tym - spadł pierwszy śnieg.
Pomimo, że w tym roku mój licznik górskich kilometrów zbliża się do 700, czuje się jakaś nienachodzona. To chyba prawdziwe uzależnienie :)



A oto zdjęcie z dziś. Z reguły nigdy nie dodaję zdjęć "na już". No to niech będzie mały wyjątek :) Pech chciał, że wsadziłam łeb w najładniejszy pagór w okolicy.
















Kozi Wierch
03.09.2013 :: 19:49 | Link | Komentuj (0)

Tatrzańskie lato się kończy. Jak dla mnie może się kończyć - czuję, że wykorzystaliśmy je bardzo dobrze :) Czekam teraz na tatrzańską jesień. Za ponad 2 tygodnie znowu trzeba będzie spakować plecak i wyruszyć... na troszkę dłużej :)

Tymczasem jednak foto-relacja z sierpniowego już wypadu na Kozi Wierch. W końcu, po dwóch latach udało się zobaczyć TEN widok, który bardzo dobrze już był mi znany ze zdjęć. Moje zdanie o czarnym szlaku z Pięciu Stawów jednak nie zmieniło się. Co najwyżej - utwierdziło ;)

Relacja jak zawsze, na hemli-w-gorach,blogspot.com




:))











"Kamień dyżurny" :)













































Pewnego lipcowego weekendu...
19.08.2013 :: 21:34 | Link | Komentuj (0)
Parę zdjęć z lipcowego weekendu w... Tatrach. Bo gdzież by inaczej :)
Było dużo moich klimatów - tj. chmurki, smugi światła padające przez chmury, ładny poranek, a na koniec niewdzięczna fotograficznie "lampa". Ale przynajmniej wszyściutko było widać dookoła :)

Foto-relacje + opisy dostępne jak zawsze na hemli-w-gorach.blogspot.com.



Dzwonek wąskolistny.



Nad Zielonym Stawem Gąsienicowym.







Dolinka pod Kołem i Zadni Staw.

























Miłość i góry :)



I poranek przed Pięciostawiańskim Schroniskiem.



















I trochę skały na Buczynowych :)















Zdjęć do ogarnięcia wciąż masa, czas - jest, ale ostatnimi czasy dzieje się więcej niż sporo.
W ten weekend udało się spełnić za to jedno moje górskie marzenie :)) Ze spokojnym sumieniem mogę sobie więc dać chwilowy spokój z Taterami - chociaż za chwilę znowu pewnie się okaże, że przyjadę tam szybciej, niż myślę :)

Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: sxc.hu